Był królem życia, przegrał z depresją. W Polsce kochały go tysiące osób

Żył jak król, zmarł jak żebrak. Trudno powiedzieć, że na własne życzenie. Po prostu nie dał rady. Chyba zresztą Stanisław Terlecki wiedział, że czas “zmienić otoczenie” i sprawdzić co słychać po drugiej stronie, bo tuż przed wigilią obdzwonił wszystkich znajomych, którzy w tym najtrudniejszym okresie wyciągnęli do niego pomocną dłoń. Nie uratowało go, ale choć na chwilę dało poczucie godności. Każdemu złożył życzenia i podziękował. Zmarł kilka dni później, 28 grudnia 2017 r., we własnym łóżku. ]]>

Źródło:: Piłka nożna Onet

Opublikowano w: Piłka nożna

A może spodobają ci się także:

Kamil Majchrzak grał jak z nut. Jeden moment zmienił wszystko! Klęska w Miami Kamil Majchrzak grał jak z nut. Jeden moment zmienił wszystko! Klęska w Miami
Mistrzyni IO rozbita! Aryna Sabalenka bez litości. Oto co się stało w hicie w Miami Mistrzyni IO rozbita! Aryna Sabalenka bez litości. Oto co się stało w hicie w Miami
Quentin Halys – Kamil Majchrzak [RELACJA NA ŻYWO] Quentin Halys – Kamil Majchrzak [RELACJA NA ŻYWO]
Juergen Klopp nagle wypalił. “To wszystko bzdura!” Juergen Klopp nagle wypalił. “To wszystko bzdura!”
© 2014 Wszystkie prawa zastrzeżone. Sportfakty.pl
Projekt i wykonanie Grupa Web-Com.
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies stron grupy WEB-COM.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.