Polak zadzwonił do nas z Korei Północnej. Tak dużo nikt nie widział od sześciu lat

— Spodziewałem się, że będzie restrykcyjnie, a tu mamy dużo swobody. Wiadomo, pilnują nas, ale nie zakazują nigdzie chodzić czy robić zdjęć. (…) Nie da rady aż tylu statystów ustawić — opisuje nam prosto z Korei Północnej Wojciech Kopeć. Polski lekkoatleta poleciał do Pjongjangu i zadzwonił do nas od razu po ukończeniu maratonu. “Proszę pamiętać, że nie mogę używać żadnych dziwnych słów, bo aby dostać dane do internetu, wszystko musi przejść przez hotel. A oni zapisują moje dane, obserwują, co piszę, gdzie wychodzę i z kim rozmawiam” — pisał nam jeszcze z Chin. ]]>

Źródło:: Lekkoatletyka Onet

Opublikowano w: Lekkoatletyka

A może spodobają ci się także:

Szwecja — Polska. Gdzie oglądać? O której godzinie mecz? Szwecja — Polska. Gdzie oglądać? O której godzinie mecz?
Tak zachowuje się faworyt na trenera Igi Świątek Tak zachowuje się faworyt na trenera Igi Świątek
Oto co działo się pod hotelem polskiej kadry. “Wzięliśmy, co mieliśmy” Oto co działo się pod hotelem polskiej kadry. “Wzięliśmy, co mieliśmy”
Znakomite informacje! Polska tenisistka już w ćwierćfinale Znakomite informacje! Polska tenisistka już w ćwierćfinale
© 2014 Wszystkie prawa zastrzeżone. Sportfakty.pl
Projekt i wykonanie Grupa Web-Com.
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies stron grupy WEB-COM.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.