Józef Noji. Niezłomny w życiu i na bieżni

Wychowany w skrajnej biedzie. Pozbawiany profesjonalnej opieki trenerskiej. Łączący reżim treningowy z codzienną fizyczną pracą. “Samouk z Pęckowa” od początku miał pod górkę, ale nigdy nie zwątpił w swoje sportowe przeznaczenie oraz cel, jaki sobie obrał. Taki był Józef Noji — silny, konsekwentny i bardzo zdeterminowany. 15 lutego 1943 w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu zginął od strzału w tył głowy. Gdyby nie II wojna światowa, napisałby kolejny złoty rozdział polskich biegów długich.

Źródło:: Lekkoatletyka Onet

Opublikowano w: Lekkoatletyka

A może spodobają ci się także:

STS, Pogoń Szczecin i Widzew Łódź grają razem dla Roberta Dymkowskiego! STS, Pogoń Szczecin i Widzew Łódź grają razem dla Roberta Dymkowskiego!
Ciało 38-letniego piłkarza znaleziono w lesie Ciało 38-letniego piłkarza znaleziono w lesie
Sześć lat i pięć etapów. Ogłoszono przetarg na budowę nowego stadionu w Chorzowie Sześć lat i pięć etapów. Ogłoszono przetarg na budowę nowego stadionu w Chorzowie
Tyle rzeczywiście trzeba zapłacić za Legię Warszawa Tyle rzeczywiście trzeba zapłacić za Legię Warszawa
© 2014 Wszystkie prawa zastrzeżone. Sportfakty.pl
Projekt i wykonanie Grupa Web-Com.
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies stron grupy WEB-COM.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.