Jedyny taki mecz Polaków. Abstynent się upił, a kibice myli nogi piłkarzy

— Znalazłem się w tej ekipie w ostatniej chwili. Zostałem dodatkowo powołany. Wróciłem z pracy, jem obiad i nagle w drzwiach staje Ewald Cebula. Jak zdradził radosną nowinę, to łyżka zawisła w powietrzu, nad talerzem zupy. W końcu odpowiedziałem “Ewaldo, bracie, kadrze nie odmówię” — wspomina Gerard Cieślik, zdobywca dwóch bramek dla Polski, która 20 października 1957 r. w Chorzowie wygrała 2:1 z ZSRR w eliminacjach mistrzostw świata.

Źródło:: Piłka nożna Onet

Opublikowano w: Piłka nożna

A może spodobają ci się także:

WTA ogłasza w sprawie Aryny Sabalenki. Iga Świątek i spółka bez szans WTA ogłasza w sprawie Aryny Sabalenki. Iga Świątek i spółka bez szans
Jedyny taki mecz Polaków. Abstynent się upił, a kibice myli nogi piłkarzy Jedyny taki mecz Polaków. Abstynent się upił, a kibice myli nogi piłkarzy
A jednak! Jerzy Brzęczek wygadał się na temat Oskara Pietuszewskiego A jednak! Jerzy Brzęczek wygadał się na temat Oskara Pietuszewskiego
Władze Iranu reagują po azylu dla piłkarek w Australii. Stawiają sprawę jasno Władze Iranu reagują po azylu dla piłkarek w Australii. Stawiają sprawę jasno
© 2014 Wszystkie prawa zastrzeżone. Sportfakty.pl
Projekt i wykonanie Grupa Web-Com.
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies stron grupy WEB-COM.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.