Marian Kasprzyk nie żyje. Mistrz olimpijski na starość był samotny. “Pan Bóg mi towarzyszy”

— Nikogo się nie bałem. To mnie mieli się bać — mówił Marian Kasprzyk, wspominając lata sukcesów na światowych ringach. Mistrz olimpijski z Tokio wiódł burzliwe życie, ale od lat był pełen pokoju. — Kiedy przyszedł rak, to tak nakręciłem sprężynę wiary, że do dziś trzyma. I fajnie jest. Kumple i znajomi śmiali się, kiedy na dobre do Pana Boga wróciłem: Marianowi odbiło! — mówił w marcu 2025 r. w specjalnym wywiadzie dla miesięcznika “Przegląd Sportowy Historia”.

Źródło:: Sporty walki Onet

Opublikowano w: Sporty walki

A może spodobają ci się także:

Trener Lecha Poznań reaguje po sensacyjnej porażce. Prosto z mostu Trener Lecha Poznań reaguje po sensacyjnej porażce. Prosto z mostu
ITF. Dobry początek tygodnia polskich reprezentantów ITF. Dobry początek tygodnia polskich reprezentantów
Niesłychane, co tam się stało! Tak Barcelona uniknęła kompromitacji Niesłychane, co tam się stało! Tak Barcelona uniknęła kompromitacji
Te słowa obnażają Lecha Poznań! I to od kogo Te słowa obnażają Lecha Poznań! I to od kogo
© 2014 Wszystkie prawa zastrzeżone. Sportfakty.pl
Projekt i wykonanie Grupa Web-Com.
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies stron grupy WEB-COM.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.